02.09.2012

Warsztaty: Piaski 08.2012

stara-szkola

Pensjonat Stara Szkoła

Najpierw jest ustalenie terminu, zamówienie miejsc w pensjonacie, zakup materiałów i wszelkie prace organizacyjne. Niecierpliwe oczekiwanie, jak to będzie tym razem. Nigdy nie wiadomo ile osób się zgłosi i nie wiem ile zamówić pokoi. Pensjonat Stara Szkoła jest cudny i cieszy się ogromną renomą, więc pensjonariuszy mają zawsze komplet. Trudno blokować wiele miejsc, czasem muszę odwoływać rezerwację, a tym razem jednego pokoju zabrakło. Bywa i tak. Jednak właściciele pensjonatu jak zwykle stanęli na wysokości zadania i przygotowali dwa dodatkowe noclegi w samochodzie kempingowym, praktycznie za cenę wyżywienia.

Pani Ania i pan Paweł Horbikowie, którzy stworzyli to miejsce są ludźmi wyjątkowymi. Zbudowali ten pensjonat ze swoich marzeń i z pasją go prowadzą. Stworzyli nie tylko wyjątkowy klimat, ale też luksusowe warunki. Za każdym razem, gdy tam przyjeżdżam zastaję coś nowego, ciągle bowiem udoskonalają to miejsce, które przecież od początku naszej współpracy wydaje mi się już doskonałe. Na tegoroczne plenery przygotowali ogromny namiot na drewnianym podeście, żeby nam służył w czasie niepewnej aury. Jedzenie jak zwykle z naturalnych produktów, świeże i bardzo smaczne. Myślę, że chleby pani Ani zasługują na dodatkową uwagę, bo nie mają sobie równych. Są po prostu fantastyczne i goście ciągle domagają się dokładek. Atmosfery tego miejsca nie da się opisać, trzeba jej doświadczyć i wtedy istnieje ryzyko, że już nigdzie indziej nie będzie nam się podobać, bo Stara Szkoła jest jedyna.

Tym razem na warsztatach również każdy przeżył coś dobrego i powstało wiele pięknych obrazów. Wszyscy poczuli się twórcami. Pięknie napisała o tym Krysia.

vedic-art-warsztaty0812-3 vedic-art-warsztaty0812-2 vedic-art-warsztaty0812


Kasia

„Po warsztatach Vedic Art II stopnia

W trakcie tegorocznych warsztatów uzmysłowiłam sobie faktyczny rozwój, który został zainicjowany we mnie w czasie warsztatów I stopnia. Jechałam z radosnym oczekiwaniem namalowania kolejnych obrazów. Zasady Vedic podawane przez Danusię ze stosownym pogłębieniem wzniosły mnie na wyższy poziom samoświadomości.

kasia-IMG_9681 kasia-IMG_9682 kasia-IMG_9685

Po spotkaniu z wewnętrznym dzieckiem :)))

kasia-IMG_9754Zajęcia Vedic Art u Danusi są jak święto. Wszystkie myśli o codziennych obowiązkach ulatują i w czarodziejski sposób przełączam się na tu i teraz. Z kąta wyjrzało Wewnętrzne Dziecko nastawione na swobodną zabawę w kolory. Było dość nieśmiałe, lecz dzięki Danusi z każdą chwila nabierało odwagi. I tak w ciągu roku bardzo urosło, bo wiedziało już, jak fantastycznie jest malować bez żadnych ograniczeń. Przekonało się rok temu, że można zapomnieć o wszelkich ograniczeniach typu: nie potrafię, wstydzę się i co ludzie powiedzą? Teraz wzniesione na drugi poziom zajęć okazało znacznie więcej mądrości, co w tym przypadku oznacza – patrz w głąb siebie z całkowitą swobodą i czerp „na bogato”! Ciesz się chwilą, która trwa, kolorem który budzi radość i swobodą własnego gestu. Wypełniło mnie bez reszty!”
Katarzyna Kaczmarek, Joyness.pl


 

Krysia

„Jestem Twórcą, z mojego serca wypłynęły obrazy zajmując trwale przestrzeń. Już na zawsze moje emocje pozostaną utrwalone w formie, strukturze, barwach, przestrzeni. Jestem zadowolona z procesu przemiany, otwarcia kreatywności, otwarcia duszy i oby ten stan pozostał we mnie na zawsze ulegając tylko pogłębieniu i dalszemu rozwojowi.”

 

 krysia-IMG_9688 krysia-IMG_9689 krysia-vedic-art
krysia-IMG_9692 krysia-IMG_9687


Justyna

„II stopień – moje obrazy i przemyślenia

Na kurs II stopnia Vedic Art jechałam z ogromna radością, wciąż pamiętajac satysfakcję tworzenia z I stopnia, ale tym razem w przeciwieństwie do szału malowania, czułam potrzebę uspokojenia swoich emocji i naładowania wewnętrznych akumulatorów. I tak się właśnie stało. Tym razem na spokojnie, słuchając dopełnienia zasad-kluczy zatopiłam się w sobie i poczułam spokojnie wznoszącą się przemianę. Moje pierwsze obrazy pokazywały mój wewnętrzny stres i chaos duszy. Malowanie przekształciło ten chaos w spokój, z którego wyłoniła się moja potrzeba odrzucenia wszelkich ograniczeń. Krok po kroku z każdym pociągnięciem pędzla łamałam swoje własne granice. Wraz z poszerzeniem mojego widnokręgu zobaczyłam nowe możliwości nie tylko w sztuce tworzenia ale też w życiu.”

justyna-IMG_9724 justyna-IMG_9733 justyna-IMG_9739

Moje strony:

Masaż polinezyjski

2011-2018 VedicArt Mazury - Valid XHTML - stat4u - code and design by Kamil Kozłowski