Aktualności
11.06.2015

Migawki z majowego warsztatu

Byłam w Starej Szkole! W moim odczuciu to brzmi prawie tak jak „Byłem w Nowym Jorku” Grzegorza T. Było cudnie jak zwykle jeśli idzie o pobyt, a warsztat był dość nietypowy. Powstało wiele obrazów. Pierwszy raz zdarzyło się, że goście pensjonatu byli tak bardzo zainteresowani malowaniem. Może dlatego, że nasza grupa była mała, a oni odważni? Pierwsza odważyła się Meren, przyszła, zapytała i została. Nigdy nie zapomnę jej pięknego uśmiechu.

WP_20150529_003

A oto jej piękne obrazy: Najpierw namalowała to co zapamiętała z porannego spaceru.

WP_20150528_001

 

Potem namalowała po prostu to, co widziała ze swojego miejsca. Powiedziała, że malarstwo jest jej hobby. Ja uważam, że ma talent. Niestety ze względu na barierę językową nie bardzo mogłam jej wyjaśnić na czym polega Vedic Art, ale i tak była bardzo zadowolona, że mogła sobie pomalować.

WP_20150529_009

Potem dołączył Michael.  Na małym kwadratowym płótnie namalował wrażenia ze spaceru.

WP_20150530_004

Potem przeniósł na swój malunek polskiego bociana. Widocznie zrobił na nim wrażenie. Zostawił mi go w prezencie.

WP_20150530_053

Wioleta była już trzeci raz, bo kocha Starą Szkołę, uwielbia gospodarzy i lubi malować. Cieszyła się z rozkoszy stołu, z przestrzeni, słońca i wiatru we włosach. Oddała się spontanicznym harcom wkoło obrazów i zmieniała je wielokrotnie.

WP_20150530_044

WP_20150530_002

Potem dołączyła Bożenka. Ona też chciała pomalować w plenerze. Powtarzałyśmy zasady, a ona powiedziała, że teraz w końcu czuje, że je przerobiła.

 

WP_20150530_038WP_20150530_022

Były jeszcze dwie nieobecne, ale usprawiedliwione. Choroba nie wybiera i czasami przychodzi w najmniej odpowiednim momencie.

Tym razem ja też sobie pomalowałam, chociaż zazwyczaj tego nie robię. A oto plony:

IMG_2401

Namalowałyśmy też wspólny obraz. Naprawdę długo powstawał, aż przybrał taką formę jak widać z lewej pod spodem. Z prawej strony kamienie z pobliskiego jeziora… Aż się prosiły by je pomalować…

WP_20150531_004WP_20150530_033

14.10.2014

Relacja z pleneru 10 – 14 września 2014

Wrześniowe warsztaty były wyjątkowe, bo w końcu wszystkie są wyjątkowe, ale każde inaczej. Tym razem była jakaś taka wyraźna synchronizacja między nami. Wyczuwałyśmy swoje potrzeby, wychodziłyśmy sobie na przeciw. Stara Szkoła traktuje nas jak swoich stałych gości. Piękne, zastawione wyśmienitym jedzeniem stoły w stylowej jadalni. Wygodne pokoje i serdeczni gospodarze.

WP_20140913_009

Wieczory w klimatycznej piwnicy przy kieliszku nalewki i wesołej grze w Dixit. Nasze śmiechy wypełniały przestrzeń i masowały nam brzuchy.

W ciągu dnia oczywiście były warsztaty i powstało wiele pięknych obrazów. Dziewczyny były zdumione, że zasady Vedic Art mają tak duży oddźwięk w naszym życiu. A oto wrażenia Honoraty i Kasi:

DSC01492

 

„Witam Cię, Słoneczna Danusiu.

Śpieszę, żeby podzielić się wrażeniami z pobytu na warsztacie Vedic Art. Piękny, kolorowy, niezwykle wartościowy czas, jaki spędziłam w towarzystwie wspaniałych osób jest nie do przecenienia. Wartości, które wyniosłam z tego spotkania są ponadczasowe. Jadąc na ten warsztat chciałam się choć trochę przygotować, ale o zasadach Vedic Art. nie mogłam nic konkretnego znaleźć. Jechałam więc z wielką ciekawością i niecierpliwością, jak to będzie. A w czasie trwania warsztatu okazało się, że zasady jako niespodzianki przychodziły jedna za drugą. Każda miała głęboki, życiowy sens wybiegający daleko w przyszłość naszego istnienia. Spodziewałam się, że będzie fajnie, ale już po raz kolejny przekonałam się, że fajnie przekłada się na rewelacyjnie. Swoją, Danusiu osobą ubogacasz cały świat wokół siebie i sięgasz jeszcze dalej, aby inni mogli z Twojej cudnej energii zaczerpnąć, jednocześnie dając tę energię w postaci uwagi Tobie. Bardzo się cieszę, że mogłam poznać Kasię Stambuldzys, Kasię Kaczmarek i jej męża. Spokój i wyciszenie, relaks a jednocześnie wspaniała praca nad sobą, która ma wymierny efekt w postaci obrazów – to wszystko pozostanie w mych wspomnieniach jako cudny czas, spędzony z cudnymi ludźmi. Na kolejny stopień piszę się z radością.
Dziękuję
Pozdrawiam i ściskam serdecznie – Honorata

DSC01494

„Danusiu, bardzo dziękuję Tobie za przepiękne warsztaty. Dzisiaj rozpakowałam obrazy, które namalowałam i poczułam, że mają w sobie tak dużo pozytywnej energii. Zawierają słoneczne i ciepłe wrześniowe dni, czyste jezioro, trochę deszczu, gwiazdy nocą przy ognisku. Są pełne niesamowitej życzliwości gospodarzy „Starej Szkoły”, naszych zachwytów nad bardzo dobrą kuchnią i urokiem tego miejsca. Są w nich nasze rozmowy; te głębokie i te zwyczajne. Jest w nich dziecięca radość tworzenia, niesamowite kolory, przekraczanie swoich granic, uczenie się patrzenia na wszystko trochę inaczej niż do tej pory.

A przede wszystkim przypominają mi o Twojej miłości, wolności i uwadze jakie dawałaś nam w obfitości na tym plenerze.To wszystko przewinęło mi się przed oczami gdy spojrzałam na te obrazy. I wiedziałam, że żaden z nich nie wyląduje w szafie. Każdy musiał znaleźć sobie miejsce. Zdjęłam stare obrazy i powiesiłam 11 nowych. Jeden z nich znalazł się nawet w łazience i rozświetlił moje kafelki, a inny przyciąga mój wzrok w kuchni gdzie przygotowuję posiłki.

Bardzo podoba mi się teraz moja przestrzeń w mieszkaniu. Te obrazy wprowadziły jakość, której bardzo potrzebowałam.

Dziękuję, że jesteś Danusiu i że tak obficie dzielisz się tym co kochasz…”

Kasia Stambuldzys.

A oto plon naszej pracy:

DSC01459

DSC01478

DSC01479

DSC01475

DSC01463

Przez cały warsztat towarzyszyła nam piękna pogoda i dwa tutejsze zaadoptowane koty. Tygrys, który kilka lat tamu wtargnął do Starej Szkoły jako kociak, który wie co robi.

WP_20140912_063

I Rudy, który wprowadził się w tym roku. Pomagał w malowaniu…

WP_20140912_020

W sadzie na drzewie i w jadalni na ladzie królowały piękne, zdrowe jabłka. Stały się inspiracją dla Kasi Kaczmarek, która z jabłkowych obrazów słynie.

DSC01460

WP_20140911_030

WP_20140911_021

21.03.2014

Relacja pleneru w Starej Szkole, 09.2013

P1030475Wrześniowe warsztaty w Starej Szkole cudne były jak zwykle. Byliśmy prawie jedynymi gośćmi, bo wakacje już minęły i wczasowicze powrócili do swoich domów. Pani Ania z panem Pawłem poświęcali nam całą swoją uwagę. Pani Ewa pomagała uśmiechając się mile. Degustowaliśmy wspaniałe posiłki i piękne widoki.

No i malowaliśmy oczywiście. W sumie było nas siedmioro, nie licząc gospodarzy. Ja, trzy aktywnie malujące uczestniczki, koleżanka Krysia, która robiła nam masaże i koncertowała na gitarze. Alinka, wierna coroczna uczestniczka vedicowych warsztatów i Krzyś zawsze jej towarzyszący. Przyjeżdżali też moi chłopcy, więc w porywach było nas dziewięcioro. Dalej »

28.08.2013

Warsztat indywidualny, 08.2013

DSC00264-tCztery piękne dni z wyjątkową kobietą. Miało być kameralnie było indywidualnie. Pierwszy raz znalazłam się w takiej sytuacji. Tylko ja i Ania, dookoła inni ludzie i my dwie zajęte przeżywaniem 17-stu zasad i malowaniem. Było inaczej niż zwykle, zawsze jest inaczej, bo w koncu warsztat tworzą biorący w nim udział ludzie, a nie ma dwóch takich samych osób. Każda wnosi coś szczególnego. Ania wniosła spokój i akceptację tego co się działo. Rano chodziłyśmy na spacery, a na pomoście ćwiczyłyśmy: Ania Chi Kung, a ja Viet Tai Chi. Ania chodziła po wodzie, ja pływałam. Potem królewskie śniadanie, jak zwykle w Starej Szkole. Dalej »

06.08.2013

Warsztaty: Sajzy, 07.2013

Sajzy 17-21.07.2013

P1020972mP1020897m Dalej »

02.09.2012

Warsztaty: Piaski 08.2012

stara-szkola

Pensjonat Stara Szkoła

Najpierw jest ustalenie terminu, zamówienie miejsc w pensjonacie, zakup materiałów i wszelkie prace organizacyjne. Niecierpliwe oczekiwanie, jak to będzie tym razem. Nigdy nie wiadomo ile osób się zgłosi i nie wiem ile zamówić pokoi. Pensjonat Stara Szkoła jest cudny i cieszy się ogromną renomą, więc pensjonariuszy mają zawsze komplet. Trudno blokować wiele miejsc, czasem muszę odwoływać rezerwację, a tym razem jednego pokoju zabrakło. Bywa i tak. Jednak właściciele pensjonatu jak zwykle stanęli na wysokości zadania i przygotowali dwa dodatkowe noclegi w samochodzie kempingowym, praktycznie za cenę wyżywienia. Dalej »

05.07.2012

Warsztaty: Piaski, 06.2012

warsztaty-vedic-art-0612-07-go czerwca przywitała nas Stara Szkoła. Życzliwi gospodarze zapewnili nam komfortowe warunki. Po rozpakowaniu się w pięknych pokojach dostaliśmy pyszny posiłek.
Musiało być cudnie, bo tak mówiły wszystkie znaki na niebie i ziemi. Miejsce, ludzie i cel. Sześć wspaniałych kobiet tworzyło ten warsztat, a i ja, też się starałam, więc siedem.
Celem było obudzenie kreatywności poprzez zasady Vedic Art i malowanie. Myślę jednak, że w trakcie tej naszej wspólnej przygody wszystkie poznawałyśmy siebie i zaglądałyśmy wprost do serca. Obudzoną kreatywność widać na wspaniałych malunkach. Dalej »

06.07.2011

Warsztaty: Piaski 06.2011

tn__MG_7077 tn__MG_7097Piaski, czerwiec 2011

Wiola

Zdziwiło mnie odkrycie że mogę malować, ostatnio kredki miałam w szkole podstawowej i nigdy mnie do malowania nie ciągnęło, pojechałam na warsztaty tak dla towarzystwa i z ciekawości, a tu taka niespodzianka – nagle odkryłam ogromną przyjemność, ja maluję! Dalej »

Moje strony:

Masaż polinezyjski

2011-2021 VedicArt Mazury - Valid XHTML - stat4u - code and design by Kamil Kozłowski